Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

Stowarzyszenie Miłośników Historii Szczekocin i Okolic Stowarzyszenie Miłośników Historii Szczekocin i Okolic

Wspomnienie w 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego 1944

Utworzono dnia 29.07.2014
Czcionka:

Wojciech Rutczyński

Mój dziadek, Mieczysław Edward Gawdzik, urodził się 12 V 1913 r. w Opolu Lubelskim. Świadectwo dojrzałości otrzymał w 1931r. w Wyższym Gimnazjum Biskupim Męskim w Lublinie. W latach 1931-1935 odbył studia prawnicze w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych. W okresie studiów działał w Kole Naukowym Prawników oraz w Stowarzyszeniu Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie” zostając później jego Seniorem. W 1935/36 odbył roczną czynną służbę wojskową w IV-tym Dywizyjnym Kursie Podchorążych Rezerwy 6-tej Dywizji Piechoty w Krakowie. Wrócił do Lublina i starał się o przyjęcie na posadę państwową, by móc odbywać aplikację sądową. 29 X 1937 r. został mianowany bezpłatnym aplikantem sądowym i na tym stanowisku pozostawał bez przerwy do września 1939 r. Aplikował kolejno w Sądzie Grodzkim w Zamościu oraz w Lublinie w Sądzie Grodzkim i Okręgowym. Utrzymywał się z korepetycji, a częściowo z zastępstw kolegów na posiedzeniach sądowych.

W momencie agresji niemieckiej na Polskę, choć nie podlegał mobilizacji, zgłosił się ochotniczo do wojska i kampanię wrześniową 1939 odbył w 9 p.p. w Zamościu jako dowódca plutonu c.k.m. Po zakończeniu działań wojennych w dniu 8 V 1940 r. został dopuszczony do pełnienia czynności komornika przy Sądzie Grodzkim w Parczewie, na którym to stanowisku pozostawał do dnia 30 XI 1942 r. Następnie, na własną prośbę został mianowany obrońcą sądowym w Parczewie i czynności te pełnił do dnia 9 VI 1943 r.

Uprzednio, w dniu 4 V 1940 r. zawarł związek małżeński z Marią Gajerską, córką Sędziego Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

W okresie okupacyjnym, pracując w Parczewie, należał do konspiracji wojskowej ZWZ-AK, ale z uwagi na warunki miejscowe organizacja nie przejawiała specjalnej aktywności poza kolportażem pism. Osobiście brał czynny udział w pracach miejscowej Delegatury RGO będąc jej przewodniczącym i w tym charakterze, między innymi za życzliwe ustosunkowanie się do gnębionej ludności żydowskiej – naraził się Niemcom /Gestapo Radzyń/ i tylko przypadek sprawił, że uniknął aresztowania. Inwigilowany udał się do Warszawy i tam dotrwał do chwili wybuchu powstania.

W Powstaniu Warszawskim porucznik „Bończa” brał czynny udział jako dowódca plutonu (od 10 VIII 1944) w kompanii „Bradla” Kazimierza Leskiego, a od 1 IX 1944 r. jako zastępca dowódcy 1 kompanii bat. „Miłosz”, odcinek „Bogumił”, Śródmieście Południe. Walczył w okolicy Sejmu, w rejonie ulic Wiejskiej, Konopnickiej, Frascati, Prusa i Al.Ujazdowskich. Dowództwo plutonu objął po ppor. E. Filipie-Krzyżanowskim ps. „Pantera”, zastrzelonym gdy wyskoczył zbierać broń. Jak wspomina K. Leski w książce Życie niewłaściwie urozmaicone, <z przyjściem M.Gawdzika zmienił się charakter plutonu. Wszystko stało się bardzo uporządkowane, statyczne i uregulowane. Nie było tylko może tego bliskiego kontaktu z żołnierzami, który miał „Pantera”>. „Bończa” z liczącym 60 osób oddziałem brał udział w zdobywaniu ważnego na tym odcinku gmachu YMCA wykorzystywanego jako dom młodzieży, a ówcześnie obsadzonego przez żandarmerię niemiecką oraz ukraińskie i niemieckie oddziały SS. Dnia 6 IX 1944 r. otrzymał ciężką ranę postrzałową prawego ramienia w akcji przy YMCA. Tak pisze o tym kpt. Leski: „W ciągu 64 dni walk dawał dowody odwagi i męstwa. Szczególnie wyróżnił się w akcji bojowej, gdy na skutek zmasowanego ognia broni maszynowej z ogrodu sejmowego i ataku czołgów, młodzi żołnierze na placówce Frascati-Nullo opuszczali stanowiska, wówczas por. Bończa /M.Gawdzik/ osobistą postawą, mimo odniesienia ciężkiej rany i upływu krwi sprawił, że pozostali na stanowiskach i odparli natarcie”. Rozkazem z dnia 15 IX 1944 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych, zaś dnia 3 X 1944 r. został przedstawiony przez Dowódcę Zgrupowania płk. Sławbora do odznaczenia Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari V kl. (wniosek ten nie został już załatwiony wskutek upadku powstania). W drugiej połowie powstania podlegał mu taktycznie pluton Armii Ludowej pod dowództwem por. „Leszka”, obecnie mjr WP Jan Szelubski, późniejszy attache militaire poselstwa RP w Kairze.

Po upadku powstania dziadek został wzięty do niewoli niemieckiej, którą przebył w Stalagu X B w Sandbostel, a później w Oflagu II C w Lubece, numer jeniecki 224866. Wyzwolony przez armię amerykańską 2 V 1945 r. i mianowany dowódcą żandarmerii. Brał też udział w Komisji Weryfikacyjnej. Następnie udał się do Belgii i tam, gdy jeszcze akcja powrotu nie została zorganizowana, brał czynny udział w pracach Ośrodka Wyższych Studiów Polskich w Belgii pod kierownictwem b. rektora PW prof. Drewnowskiego, organizując samopomoc studencką jako Prezes Zarządu Głównego Bratnich Pomocy Studentów Polaków w Belgii. Różnica stanowisk organów finansujących Ośrodek (fundusz Społeczny Wojska Polskiego w Londynie) odnośnie zagadnienia powrotu rzesz studenckich do kraju, spowodowała ustąpienie dziadka z zajmowanego stanowiska i natychmiastowy powrót do ojczyzny w dniu 13 IX 1946 r.

Zaraz po powrocie zgłosił się do pracy i pismem Prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 24 X 1946 r. został dopuszczony do kontynuowania aplikacji sądowej w Sądzie Okręgowym w Kielcach, a dnia 21 XII 1946 r. złożył egzamin sędziowski z wynikiem dobrym. Został mianowany asesorem sądowym w okręgu SA w Lublinie, pełnił obowiązki Sędziego Okręgowego Śledczego w Kielcach, a następnie objął obowiązki podprokuratora SO w Kielcach. 1 X 1947 r. został na własną prośbę przeniesiony do sądownictwa z powierzeniem pełnienia obowiązków Kierownika Sądu Grodzkiego w Szczekocinach, oraz jednocześnie obowiązków notariusza w tymże Sądzie. Od 1959 r. pracował jako adwokat w Zespole Adwokackim w Zawierciu, następnie jako radca prawny w SKRS w Szczekocinach. Na emeryturę przeszedł w 1980 r.   

Odznaczony Krzyżem Walecznych, Krzyżem Partyzanckim, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Odznaką Grunwaldzką, Medalem 10-lecia Polski Ludowej, Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką pamiątkową Armii Krajowej, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939”, Warszawskim Krzyżem Powstańczym.  

Zmarł 19 X 1989 r. w Warszawie. Pochowany w Kielcach, wraz z żoną Marią, w grobie rodzinnym na Starym Cmentarzu, kw. 4A.

 

Marek Gradoń

Kazimiera Baczyńska była żoną Mieczysława Gradonia tylko przez 6 dni, (później wyszła za Jana Gradonia). Pobrali się 30 lipca, chociaż pierwotnie ślub miał się odbyć 20 sierpnia... Mietek zginął od szrapnela 5 sierpnia 1944r. na ul. Lwowskiej w Warszawie. Brat jego Tadeusz stracił nogę. Pod obstrzałem moździerzowym biegli przez podwórko, udając się na mszę polową. Mieczysław Będąc ciężko ranny nakazał bratu wyczołgać się w bezpieczne miejsce. Został pochowany tam gdzie zginął, czyli w podwórku na ul. Lwowskiej. Po powstaniu warszawskim ekshumowany i przeniesiony na Cmentarz Bródnowski, przez brata Józefa.

Innym znanym uczestnikiem powstanie warszawskiego, pochodzącym ze Szczekocin był Jan Gaździcki.

Wspomnienie w 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego 1944

Utworzono dnia 29.07.2014, 11:10

Imieniny

Zegar

Pogoda

Zaprzyjaźnione Instytucje

Archiwa Społeczne

 

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 14

W poprzednim tygodniu: 189

W tym miesiącu: 216

W poprzednim miesiącu: 406

Wszystkich: 22941